Goraca para

Gorąca para oblepia ciało, jest coraz bardziej rozluźnione, każde
dotknięcie odczuwa podwójnie... Wystarczy, że wsunę Ci rękę między
nogi, miękniesz, szukasz oparcia. Odbijasz nagość w szklanej klatce,
szum wody tłumi jęk... Rano potrzebujesz tego bardziej, niż
kiedykolwiek. Gorące, mocne strumienie, pobudzają ciało do życia.
Przeciągasz się leniwie, pozwalasz, by pieściły zagłębienia pach,
półotwarte usta. Są jak szybkie, stanowcze dotknięcia, Twoje
ulubione... Zamknięta z wodną pieszczotą zapominasz o czasie... Mokre,
lśniące ciało zabrało trochę miejsca, zabrało Ci oddech, zamknęło
oczy ciepłym od snu pocałunkiem. Masz teraz podwójnie mokre rzęsy.
Ciężkie, jak pełne wody i pieszczoty piersi. Opada senność i
zamroczenie gorącem, odsuwają się na bok wszystkie neutralne myśli.
Widzisz przezroczystość, która wlewa się uparcie w przestrzeń
pomiędzy nami. Para dłoni ujęła Cię mocno w pasie. Nie panujesz nad
swoim ciałem, pozwalasz, bym Tobą kierował. Obracam Cię delikatnie,
kamień pachnie wodą. Rozgrzane ramię, niepokojące ugryzienie, ślad po
kochanku, plamka, ślad po gorącym strumieniu, pchnięcie, szum,
pchnięcie, szum... Kamienny brąz ma lekko słony smak, to smak mojego
ciała. Nawet teraz masz go w ustach... Każdy samotny prysznic i tak jest
tamtym, sprzed kilku dni. Gdy tylko woda cienkim strumieniem wślizguje
się w Ciebie, czujesz i słyszysz: pchnięcie i szum. Poranny gorący
prysznic zostawia ślady na cały dzień. Niesiesz w sobie tę jego
gęstość, słoność, wodę. Zapach wody mieszka w ciele, wtarty moimi
dużymi dłońmi w każdy zakamarek. Nie przepadasz za wodą, wlewającą
się do uszu i oczu, przeraża Cię. Gwałtowny seks pod prysznicem to
jedyny moment, gdy woda Cię nie uwiera. Gdy nie jest szorstka. Ja jestem
rybą, kocham wodę, tak pięknie pokrywa moje ciało. Przyjaźnimy się,
to widać. Łykam ją wielkimi haustami, całując Cię - oddaję Ci jej
część. Zamykając ręce na piersiach rozlewam ją hojnie, pryska
dookoła, rozsiewając małe, kryształowe kropelki. Kocham Twoje mokre
ciało, przestaje być śliskie i nieuchwytne. Woda czyni je bardziej
dostępnym, podatnym na zawłaszczenie. Kochasz krople szybko pędzące
wzdłuż kręgosłupa, wspinają się na Twoje pośladki, czasami nie udaje
mi się doścignąć ich językiem. Ta linia mnie urzeka, to załamanie
tuż przy końcu pleców, które gości mnie tak często, jest moim
ulubionym miejscem. Od niego rozchodzi się cała Twoja rozkosz, wiem o
tym, szepczesz mi to za każdym razem. O tym, co lubisz, jak lubisz. Co
daję... Gdy milczysz, zmuszam Cię do wydania dźwięku. Wydajesz, dudni w
przestrzeni zalanej wodą, okrytej parą, wciska się w moje ciało. W
pachwiny, które na każdy dźwięk i dotknięcie rozchylają się
zapraszająco i... czujesz dreszcz. Widzisz na sobie moje spojrzenie,
poruszasz się wolno, leniwie. Brak miejsca bardzo Ci sprzyja. Możesz
ocierać się o mnie, czuć mój zapach i każdy ruch... Twoje nagie ciało
dotknęło już każdego przedmiotu, każdego miejsca. Znasz dokładnie
chropowatą fakturę ścian, delikatność i połysk marmuru, ciepło
drewnianych drzwi, ich smak. Przylegasz do nich ciasno, odbijasz usta,
głaszczesz je rzęsami. Kark pełen ciepłego, szybkiego oddechu, stajesz
się czuła na każde, nawet najmniejsze skinięcie... seks... nic innego
tu nie dociera.

0% (0/1)
 
Categories: Mature
Posted by pegasus71
1 year ago    Views: 57
Comments
Reply for:
Reply text
Please login or register to post comments.
No comments