inicjacja

Wakacje minęły nawet nie wiem kiedy. Jeden rok studiów miałam już za sobą i już mniej martwiłam się co będzie dalej. Spakowałam swoje rzeczy do plecaka ze stelażem oraz zapas jedzenia od mojej mamy do torby. Każdy kto mnie widział jak szłam na pociąg od razu wiedział kim jestem. Plecak założony na płaszcz i torba słoików nie budziły wątpliwości – biedna małomiasteczkowa studentka jedzie do wielkiego miasta. W pociągu weszłam do pustego przedziału. Wiadomo, poza sezonem i do południa mało kto się przemieszczał. Miałam ponad godzinę jazdy bo pojechałam trochę na około przez Katowice. Patrzyłam zamyślona na peron gdy zobaczyłam Jolkę. A jakże z plecakiem i siatą jedzenia szła wzdłuż peronu. Zawołałam ją przez okno. Ucieszyła się mój widok i pomachała wolną ręką. Mała szczupła szatynka wiecznie uśmiechnięta i mówiąca z takim fajnym śląskim akcentem. Wepchnęła się jakoś do przedziału i z sapnięciem opadła na kanapę. Trochę trwało zanim wyswobodziła się z plecaka i mogłyśmy spokojnie porozmawiać zajadając się kanapkami ze smalcem. Nie wiem jak to jest z koleją ale obojętnie czy się jedzie 50 czy 500 kilometrów zawsze ma się ze sobą kanapki i zaczyna się je jeść zaraz po wejściu do przedziału.
- pamiętasz, że w tym roku wstępujemy do tego jakiegoś klubu dziewczyńskiego? – zapytała Jola
- zapomniałam o tym na śmierć a to chyba już dzisiaj wieczorem
- no właśnie, trochę się tego boję
- ja też, ale muszę być w tym klubie żeby spokojnie przejść przez studia i akademik
Zamyśliłam się jak to będzie ale stwierdziłam, że nie ma się co martwić na zapas. Potem przez resztę drogi rozmawiałyśmy na różne tematy. W akademiku rozeszłyśmy się do swoich pokoi. Mój był na końcu d**giego piętra. Fajny niewielki pokój na trzy osoby z oddzielną łazienką i małym aneksem kuchennym. Akademik był świeżo po remoncie i czuć było jeszcze zapach farby. Rozpakowałam plecak do szafy i zaczęłam układać jedzenie w lodówce. Wtedy ktoś zapukał do drzwi. Za drzwiami stała dziewczyna, zdaje się z trzeciego roku.
- pamiętasz o dzisiejszej inicjacji? - zapytała
- tak, oczywiście
- mam nadzieję, że nie spanikowałaś i nadal masz zamiar się do nas przyłączyć?
- tak
- znasz zasady, to co robimy nigdzie nie wychodzi, na ceremonii robisz absolutnie wszystko co każe ci prowadząca
- tak wiem, już mi to powiedziano
- no to w takim razie widzimy się dzisiaj o 20.00 w 406 – tce
Wyszła z pokoju a ja pomyślałam sobie, że to będzie na czwartym piętrze gdzieś na końcu po lewej stronie. Wieczorem zrobiłam sobie szybki prysznic i ubrałam się w niebieskie dżinsy i kraciastą flanelową koszulę. Poszłam do pokoju Joli i razem poszłyśmy na czwarte piętro. Drzwi do 406 były otwarte. Okazało się, że jest to jeden z tych dużych małżeńskich pokoi. W środku tapczany były usunięte pod jedną ścianę a na podłodze leżał gruby włochaty dywan. Na krzesłach siedziało kilka dziewczyn, z których z widzenia znałam zaledwie połowę. Pod oknem przy pa****cie stała Aga z Wiolą, obie z naszego roku. Z krzesła podniosła się dziewczyna która była u mnie.
- no to jesteśmy już w komplecie, a widząc moje spojrzenie na dywan dorzuciła, to dla was żebyście nie zmarzły.
Na jej twarzy pojawił dziwny zagadkowy uśmieszek. Wstała i zamknęła kluczem drzwi od wewnątrz. Zgasiła górne światło tak, że zrobił się przytulny półmrok od lampek przy łóżkach. Dziewczyny wstały z krzeseł i z głośnym szuraniem ustawiły je przy pustej ścianie. Na środku pokoju zrobiło się puste miejsce. Domyśliłam się, że to pewnie dla nas i stanęłam na dywanie jako pierwsza. Jola poszła za mną a od strony okna ruszyły się Aga z Wiolą.
- domyślne jesteście, to mi sie podoba. No więc przystępujemy do inicjacji. Ja mam na imie Ewa i będę prowadzącą. Wy na razie jesteście nic nie wartym materiałem na prawdziwą studentkę. Cieszę się, że na waszym roku znalazły się odważne dziewczyny, które chcą należeć do ekskluzywnego klubu i w pełni z niego korzystać. Docenicie to na pewno i to już w niedalekiej przyszłości. Wasze studia staną się łatwiejsze i bardziej przyjemne. Ale to dopiero za jakiś czas. Teraz pora lepiej was poznać. Rozbierzcie się a ubrania połóżcie koleżankom na krzesłach na kolanach.
Stałam sztywno a to co usłyszałam powoli docierało do mojego mózgu. Przede mną na krzesłach w luźnych pozach siedziały starsze dziewczyny i patrzyły na nas jak na zwierzęta na targu. Jola obok mnie przez głowę zdjęła sweter więc i ja powoli zaczęłam rozpinać guziki od koszuli. Po chwili stałyśmy wszystkie w samej bieliźnie i każda patrzyła na d**gą czy to już wystarczy. Jednak nie.
- no co jest panienki, chcemy was poznać całe.
Rozpięłam stanik z tyłu i zsunęłam go z ramion. Potem szybko opuściłam majtki i z nich wyszłam. Wzięłam z podłogi spodnie i koszule i wszystko zaniosłam siedzącej na wprost mnie rudej dziewczynie z końskim ogonem i zielonymi oczami. Stałyśmy nagie obok siebie. Czułam pod stopami ciepły gruby dywan. Dziewczyny na krzesłach badawczo nas obserwowały. Potem okazało się, że każda ma przy sobie latarkę. Zaczęły nas nimi oświetlać i głośno komentować obraz. Świeciły po całym ciele ale najbardziej po piersiach i muszelkach. Moja muszelka była chyba najbardziej komentowana i oświetlana ponieważ jak się zorientowałam jako jedyna miała naturalne futerko. Potem Ewa kazała nam się obrócić i nachylić. Zrobiłam się czerwona ze wstydu a gdy padło polecenie rozchylić pośladki musiałam mieć kolor dorodnego buraczka. W ten sposób jeszcze nikt mnie nie oglądał a tu na raz patrzyło na mnie kilka dziewczyn. To było nowe doznanie i ku mojemu zaskoczeniu przyjemne. Poczułam znajome mrowienie w dole brzucha. Rozpoczęła się intensywna produkcja śluzu przygotowująca muszelkę do kopulacji. Nie czułam tego tylko usłyszałam komentarze „popatrz jak się podnieciła, jej cipa się zmoczyła, błyszczy się jak lustro” Gdy zaczęły mnie powoli boleć plecy od nachylania się i wypinania, padło polecenie powrotu do poprzedniej pozycji. Ewa powiedziała, że z grubsza nas obejrzały a teraz będzie następny etap. Każda z dziewczyn na kolanach której leżały nasze ciuchy zaczęła je przeglądać. Moja zielonooka rudaska dokładnie obejrzała spodnie i koszulę a potem z radością zabrała się za bieliznę. Przymierzała mój stanik a potem oglądała z każdej strony moje majtki. Wzięła je w obie dłonie i zanurzyła w nich twarz. Patrzyłam się co robi a ona wdychała zapach moich majtek. Potem wzięła sobie także pozostałe majteczki. Każde dokładnie obejrzała i dokładnie obwąchała. Myślałam, że po tej fetyszystce nic mnie nie zdziwi, gdy siedząca obok korpulentna brunetka wzięła do ust jedne z majteczek w ich miejscu najbardziej ukrytym i zaczęła je ssać w zamyśleniu. Nawet z mojego miejsca było widać, że w miejscu tym były lekko zażółcone.
- jesssu, ona ma w ustach moje majtki – usłyszałam obok siebie cichy szept Jolki
- a ruda przed chwilką wywąchała i twoje i wszystkie inne – odpowiedziałam również szeptem
Oględziny naszych ubrań a przede wszystkim naszej bielizny trwały może 15 minut. Potem Ewa znowu wstała.
- teraz moje panienki usiądźcie na naszym ciepłym dywanie w kucki, musicie mieć swoje słodkie pyszczki na odpowiedniej wysokości.
Podeszła do nas po drodze rozpinając guzik w swoich granatowych sztruksach. Ja byłam pierwsza. Jej biodra znalazły się tuż przed moja twarzą. Widziałam biel jej majteczek przez rozpięty rozporek. Zsunęła na dół spodnie i odkopnęła w kierunku ściany. Zmysłowym ruchem powolutku zdjęła majtki, które zaraz poleciały za spodniami. Myszkę miała całkowicie ogoloną. Miałam ją kilka centymetrów od twarzy. Czułam bijące od niej ciepło oraz zapach podobny do moich palców gdy bawiłam się pod kołdrą. Stała tak chwilkę a potem złapała moją głowę i wtuliła w swoje łono. Czułam je dokładnie całą swoją twarzą. Ciepłe i jedwabiste. Potem Ewa się odwróciła i przed moimi oczami pojawiła się jej zgrabna pupa. Była tak blisko, że widziałam na niej meszek. Oburącz rozchyliła swoje pośladki a wraz z nimi rozchyliły się wargi jej sromu. Zobaczyłam delikatnie brązowe kakaowe oczko a pod nim różową soczystą zawartość muszelki. Jestem normalną dziewczyną i mam faceta. Nigdy nie myślałam o kobietach ale teraz mając w zasięgu kobiecą intymność zapragnęłam jej. Złapałam Ewę za biodra i zanurzyłam twarz miedzy pośladkami. Usta same ułożyły mi się do pocałunków. Całowałam wszystko coraz szybciej i mocniej. Zapomniałam, że obok mnie są inne dziewczyny. Gdy usta trafiły na rozwartą muszelkę od razu stały się całkiem mokre. Pierwszy raz miałam na nich śluz innej kobiety. Oblizałam je i zapragnęłam więcej. Znacznie więcej. Wysunęłam język i wbiłam do różowego wnętrza. Lizałam jak opętana nabrzmiałe i bardzo mokre wargi sromowe a gdy miedzy nimi pojawił się malutki kutasik ochoczo objęłam go wargami i zaczęłam ssać. Wtedy poczułam nieśmiałe, delikatne dotknięcia wielu dłoni. Małych delikatnych kobiecych rączek, które dotykały moje nagie ciało. Czułam je na plecach, brzuchu, na nogach a niektóre niebezpiecznie blisko mojej muszelki. Jedna dłoń nachalnie próbowała wcisnąć mi się miedzy uda. Oderwałam się od ssania łechtaczki i spojrzałam kto się tam dobija. Chyba zostało zgaszonych część lampek bo w pokoju zrobiło się ciemniej. Jednak obok siebie zobaczyłam Jolę. Jak zwykle miała na twarzy szeroki uśmiech, ale poza tym oczy przymknięte i zasunięte mgiełką. Jedna ręka baraszkowała między jej udami a d**ga gładziła mnie po nogach i próbowała się wcisnąć miedzy nie. Poprawiłam siad rozchylając kolana. Ręka Joli błyskawicznie skorzystała z okazji. Złapała mnie za cipkę i zaczęła pieścić. Po chwili z d**giej strony pojawiła się d**ga ręka chętna zbadać zawartość mojego krocza. Zajęta lizaniem odbytu Ewy nawet już nie sprawdzałam kto się do mnie dobiera. Poczułam kolejne ręce tym razem na moich malutkich piersiach. Szczypały delikatnie moje stojące na sztorc sutki. Może mam biust miseczka A ale za to jak sutki mi staną to chyba z numeru D. Potem poczułam dłoń na plechach i poniżej. Badała ona kształt moich bioder i pośladków. Gdy uniosłam się na chwilkę, miedzy moje stopy wsunęła się kolejna kobieca rączka Zwinne palce badały kształt wypiętego odbytu. Zamarłam kiedy jeden palec powolutku zaczął tam wchodzić. Nie godziłam się nigdy na anal bo bałam się bólu i czy będzie to przyjemne doznanie. Teraz też wystraszyłam się i zacisnęłam odbyt. Paluszek wstrzymał się ale nie wycofywał. Gdy tylko trochę popuściłam znowu delikatnie się wpychał. Był bardzo cierpliwy. Wchodził do mojej pupy milimetr po milimetrze. Nie miałam się siły dłużej opierać. Odpuściłam zwieracze a palec wpadł do środka. Wąski długi kobiecy palec badał zawartość mojej pupy na sporą głębokość i było to wspaniale uczucie. Jola siedząca obok znudziła się chyba bawieniem własnej muszelki bo zobaczyłam że oprócz moją bawi się jeszcze jakąś inną. Ewa zabrała mi już porządnie wylizaną pupę więc miałam większe pole widzenia. Okazało się, że ja jestem w centrum pokoju a wokół mnie są już chyba wszystkie inne dziewczyny. Oczywiście wszystkie nagie. Ich ciała były skłębione tak, że trudno było zobaczyć co do kogo należy. Podniosłam się na kolana ułatwiając penetrację mojego krocza. Już kilka rąk mnie tam obmacywało i czułam wewnątrz cipki wiele palców i pewnie niekoniecznie jednej ręki. Piersi nadal były pieszczone a wąski długi palce nadal posuwał moja pupę. Jola wzięła moją rękę i wsadziła ją miedzy nogi. Rudaska z d**giej strony wzięła moja d**gą rękę i zrobiła to samo. Poza swoją cipką nigdy nie dotykałam innej. Jednak wiedziałam z autopsji jak należy to robić żeby sprawić maksimum przyjemności. Wiele czasu spędziłam brandzlując się a teraz robiłam to samo dwóm innym kobietom. Ewa znowu do mnie wróciła. Tym razem zapała mnie za włosy i odchyliła głowę do tyłu. Trochę mnie to zabolało więc krzyknęłam z bólu. Wtedy poczułam w swoich ustach jej ślinę. Trzymała mnie za włosy a z jej rozwartych ust w wprost do moich ciekła strużka śliny. Miała inny smak niż moja. Była chyba bardziej słodka. Nie zdążyłam jej przełknąć gdy Ewa wpiła się we mnie swoimi ustami. Wepchnęła głęboko swój język w długim pocałunku. Miała miękkie i delikatne usta. Wspaniale całowała . Nasze języki lizały się. Chciałam, żeby to trwało jak najdłużej ale dziewczyny obok mnie odsunęły się i położyły mnie na plecach. Któraś zakryła mi oczy kawałkiem materiału , jak się potem okazało swoimi majteczkami. Moje nogi zostały zgięte w kolanach i rozchylone. Na przegubach rąk pojawiły się chyba rajtki lub pończochy. Ktoś trzymał ich końce lub do czegoś przywiązał bo ręce miałam rozpięte jak na krzyżu i nie mogłam w żaden sposób nimi ruszyć. Nie widziałam nic i nie mogłam zrobić nic. Ktoś położył się między moimi nogami. Poczułam jak palce rozwierają mi cipkę a potem gorący oddech. Nic się nie działo więc pewnie ten ktoś z bliskiej odległości mnie oglądał. Potem poczułam delikatne muśnięcie języka po wewnętrznej stronie ud, potem kolejne i kolejne. Czyjeś miękkie usta składały delikatne pocałunki. Palce zbliżyły się ku górze i z wprawą wyłuskały malutki dzyndzelek. Usta objęły go i zaczęły się pieszczoty. Moje ciało wyprężyło się jak struna. Chyba był to sygnał bo od razu z każdej strony do moich stojących sutków przyssały się usta. Nie mogłam się już dłużej powstrzymywać i przez ciało od krocza aż po biust przelała się fala orgazmu. Krzyczałam jak opętana a usta nadal mnie pieściły. Nie mogłam tego przerwać , miałam wrażenie, że to nie jeden orgazm ale kilka następujących jeden po d**gim. Moje hamulce całkiem się wyłączyły. Poczułam, że zawartość pęcherza wydobywa się na zewnątrz. Nie chciałam tego powstrzymywać. Sikałam na leżąco a moja cipka nadal była rozwarta. Nadal czułam ciepły oddech więc buzia musiała być bardzo blisko niej. Wyobraziłam sobie, że właśnie strugi mojego moczu spływają po czyjejś twarzy. Uniosłam do góry głowę a leżące na niej majtki spadły. Między moimi nogami leżała Jola, mocz tryskał na nią coraz mniejszym lukiem a ona starała się złapać go do ust. Widziałam, że miała mokrą buzię. Opadłam głową na dywan. Po tak intensywnych orgazmach byłam praktycznie wyczerpana. Leżałam z nadal przywiązanymi rękami i patrzyłam na ciała wijących się obok mnie dziewczyn splecionych w miłosnych uściskach. Inicjacja lub bardziej orgia skończyła się chyba koło północy. Pamiętam tylko, że ktoś mnie w końcu rozwiązał a potem dostałam kilka mocnych drinków. Wyszłam z niej ledwie powłócząc nogami oparta na ramieniu Joli. Poszłyśmy do niej do pokoju i już tam zostałam. Jest to jednak temat na inne opowiadanie.

100% (1/0)
 
Posted by maciek1979
1 year ago    Views: 105
Comments
Reply for:
Reply text
Please login or register to post comments.
No comments