Podeptany przez okrutną siostrę

Damskimi stopami interesuje się od wczesnego dzieciństwa. Wszystko zaczęło się od naszych zabaw w „udawane bijatyki”, gdzie stawaliśmy się niejako gladiatorami itp. Zawsze gdy zostałem pokonany (a dawałem się pokonać prawie zawsze), ona, niczym władcze postacie kobiet z filmów, kładła mi na twarzy swoją stopę na znak zwycięstwa i potęgi. Wąchałem ją wtedy i w pełni oddawałem się tej niezwykłej chwili. Kilka lat temu, nie pamiętam jak tego dokonałem, udało mi się ja namówić do podeptania mnie boso. Od tego momentu ciągle chcę, aby ta sytuacja się powtórzyła, często wyobrażam sobie, że depta mnie boso i w butach na obcasie. W końcu marzenia stały się prawdą.

Moja siostra, bo o niej mowa, jest teraz 18-letnią dziewczyną, ma około 168cm wzrostu i waży koło 49kg. Jakiś czas temu zamówiłem przez Internet urządzenie do ćwiczeń mięśni brzucha, ale po miesiącu popsuło się. Siostra powiedziała, żebym sprawdził czy na pewno nie da się go używać. Położyłem się na plecach, spróbowałem, ale nie dało rady, było zepsute. Powiedziałem jej, że nie można go używać, ale znam dobry sposób na trening mięśni brzucha: wystarczy, że ktoś stanie na brzuchu podczas gdy ja będę robił brzuszki. Chodź, pokażę Ci, po prostu stań na mnie, a ja zrobię 10 brzuszków.
- Jesteś pewny, że wytrzymasz mój ciężar? – zapytała siostra.
Zacząłem ją zapewniać, że jest lekka jak piórko i nawet jej nie poczuję. Po chwili namów weszła na mój brzuch, ale trzymała się krzesła. Było to dość słabe przeżycie więc zaproponowałem by stanęła na brzuchu całym ciężarem ciała. Puściła więc oparcie krzesła i balansując na moim ciele starała się zachować równowagę. Chciałem żeby ta chwila trwała w nieskończoność, w końcu tak długo na nią czekałem.
- Nie zamierzasz robić brzuszków? – zapytała.
Powoli, ociągając się jak tylko można, zrobiłem tych 10 brzuszków, ciągle zapewniając ją jak bardzo jest lekka.
- Przydałby mi się ktoś cięższy od Ciebie, wtedy wyrobiłbym brzuch w tydzień…
- Naprawdę jestem aż taka lekka?
-Tak… Mam pomysł. Ja będę robił brzuszki, a Ty spróbuj podskoczyć.
Zabrałem się znowu do brzuszków, czekając na to nowe doznanie i w końcu siostra podskoczyła lekko.
- Myślę, że to jeszcze za mało. Spróbuj złapać oparcie krzesła, tak będziesz bezpieczniejsza. Teraz możesz po mnie skakać ile tylko chcesz.
Znowu zacząłem robić brzuszki i zobaczyłem tą cudowną scenę, jak siostra 5 lub 6 razy podskakuje na moim brzuchu upadając twardo. To już mnie zabolało, ale nie dałem tego po sobie poznać. Zauważyłem że cała sytuacja zaczęła się podobać siostrze – zeszła już ze mnie, ale jedną stópkę nadal trzymała na moim brzuchu, a na twarzy było widać uśmiech. Poczuła władzę nade mną, więc i ja poszedłem dalej.
- Spróbujmy teraz czegoś innego. Ja napnę brzuch a Ty nadepnij na niego kila razy, albo po prostu mocno go kopnij piętą.
Chyba na samą myśl o tym jeszcze bardziej poprawił jej się humor. Jedną ręką przytrzymała się krzesła, uniosła swoją śliczną stópkę tak wysoko jak mogła i opuściła z całej siły na mój brzuch wbijając się w niego. Zabolało nawet mocniej niż jej wcześniejsze skoki, ale nie przerywałem jej, tym bardziej, że zabawa zaczęła jej się podobać – kopała mnie coraz mocniej, a dodatkowo za każdym razem gdy jej stópka lądowała na moim brzuchu robiła ruchy przypominające gaszenie papierosa, co jeszcze bardziej potęgowało mój ból, a jej przyjemność. Po paru minutach znudziło jej się to, stanęła za to mojej dłoni i zapytała czy mam jeszcze jakieś pomysły.
- Coś w stylu jakiś ciężkich butów powinno spotęgować efekt ćwiczeń. Np. takie glany były super! Nie masz czasem takich?
Zaczęła się zastanawiać. Podeszła do szafy (nie omieszkując nadepnąć na moją d**gą dłoń), i powiedziała że niestety glanów nie ma… ale za to pokazała mi urocze różowe butki na obcasie (bardzo wysokim (13cm!) i bardzo wąskim).
- Co Ty na to? – zapytała.
- Są idealne!
Założyła je i wręcz urosła w oczach. Używając krzesła stanęła na mnie niepewnie. Obcasy lekko wbiły się w mój brzuch i zadały lekki ból, więc powiedziałem że puściła krzesło. Zrobiła to i stała całym swym ciężarem w ostrych niczym gwóźdź obcasach na moim brzuchu. Popatrzyła na mnie z góry i kazała robić brzuszki. Zrobiłem 2, robiąc 3-ego, siostra podniosła jedną nogę, tak że cały jej ciężar spoczął na jednej stópce, jednym różowym buciku i obcasie. Mogłem teraz zobaczyć podeszwę jej butka, trochę ubłoconą, ale to tylko bardziej mnie podnieciło, że mogę stać się jej żywą wycieraczką. Ból natomiast stał się nie do wytrzymania więc zacząłem ją błagać o litość i postawienie d**giej stopy na brzuchu. Zgodziła się. Gdy ból złagodniał (a stało się to zaskakująco szybko) powiedziałem, że ją zawiodłem, bo nie wytrzymałem jej ciężaru na jednej stópce i mi głupio. Zaproponowałem żeby mi wsadziła obcas do ust. Nie zastanawiała się ani chwili, stanęła mi na klatce jedną stópką, d**gą wystawiła w stronę mej twarzy. Wychyliłem się trochę i wziąłem ten długi i ostry obcas do ust. Ssałem i lizałem go chwilę, aż siostra sama go wyjęła, obejrzała i pochwaliła że ładnie go wyczyściłem. W nagrodę pozwoliła mi wylizać całe podeszwy obu butków. Gdy skończyłem bolał mnie język, byłem najedzony błotkiem, ale szczęśliwy, tym bardziej, że aby sprawdzić czy dokładnie wylizałem jej butki wytarła je o moją białą koszulkę. Nie zostały żadne ślady, zadowoliło ją to i przyszykowała mi niespodziankę. Zdjęła butki weszła na mój brzuch, poskakała chwilę, kopnęła go parę razy, a na koniec położyła mi stopę na twarzy żebym ją wąchał i całował. Mówiła przy tym, że od dzisiaj jestem jej psiakiem od lizania butów i jeśli zasłużę też jej boskich stópek, a ona w zamian będzie trenowała mój brzuch. Powiedziała, że jak będę grzeczny to za jakiś czas zaprosi swoją koleżankę, która uwielbia chodzić w glanach.
- Teraz idź się wykąpać piesku i do zobaczenia jutro na treningu.
Ucałowałem na kolanach jej boskie stopki i wyszedłem z pokoju.
100% (5/0)
 
Categories: BDSMFirst TimeTaboo
Posted by elrond1125
2 years ago    Views: 443
Comments
Reply for:
Reply text
Please login or register to post comments.
No comments